cattus

Imię i nazwisko
cattus
Lokalizacja
Warszawa, Polska
WWW

Kręci mnie: Ludzie i dekompozycja ich relacji. Nieskończone możliwości ludzkiej wyobraźni. Biała przestrzeń w dizajnie. Słowa. Obrazy. Kolory. Dźwięki. Zapachy.

  • Środa, 31 sierpnia 2011

    • 20:12

      Torebka damska Yamira Skóra Naturalna Czarna XL - HighClass.pl - [highclass.pl](s). #chceto

    • 10:19

      A może tylko mi się wydaje?

    • 10:19

      Raptem uświadamiam sobie, że nic nie muszę i to, to daje złudne poczucie wolności.

  • Sobota, 20 sierpnia 2011

    • 18:28

      I kupię sobie wysokie obcasy i udawać będę, że wciąż w nich poruszać się zgrabnie potrafię. A może tego też się nie zapomina?

    • 18:27

      A później napiję się wódki, żeby poczuć się jak 10 lat temu. Choć nie wiem, czy tyle wypić dam radę.

    • 18:26

      Zdarza mi się czytając samą siebie po czasie jakimś nie odczuwać żadnego związku ze sobą. To upiekę ciasto. Też nie po mojemu, ale za to ze śliwką!

  • Poniedziałek, 11 lipca 2011

    • 22:49

      pora na #dobranoc.

    • 20:14

      Zasadniczo jednak kompletnie nie widzę sensu.

    • 20:12

      Przymus, lub wstręt. Po tylu latach powinnam się już przyzwyczaić.

    • 20:08

      Nie mogę się zdecydować: pisać tu, czy nie pisać. myślę, że to jest jak ze wszystkim moim. Falami. Poczucie, że właśnie muszę, lub, że akurat nie mogę.

    • 20:03

      piri piri - pali pali. no i kól. odwraca uwagę od rzeczy drażniących inaczej :)

    • 19:54

      a nie, żeby NIE wiedzieć

    • 19:54

      może adres za skomplikowany, tyle liter, cyfr! może dałoby się jakoś kurwa obrazkowo, ze strzałka, kwadracik, czy jak. te doręczenia to są po to, żeby wiedzieć

    • 19:53

      listonoszowi z mojego rejonu serdeczne gratulacje składam, za dostarczenie potwierdzenia doręczenia miesiąc i 4 dni po fakcie. naprawdę złość mnie napada.

  • Niedziela, 10 lipca 2011

    • 11:28

      trzy osoby boskie, to jest racjonalne i wygodne rozwiązanie - ja mam jedna osobę własną i ta osoba jest już w 90% wyeksploatowana.

    • 11:23

      Na Pragę mrok nadciągnął, w każdym razie jakaś tam ulga, nie mam dziś słonecznego dnia.

  • Sobota, 18 czerwca 2011

    • 11:22

      Pobawiłabym się w kolory. Zawładnęłabym całą wszechświatową czerwienią. I fioletem. Różem, oranżem, soczystością. No, ale mam czerń tylko. Grafity i szarości.

  • Piątek, 10 czerwca 2011

    • 16:18

      I jeszcze: boję się, gdyż zomp mój wraz z kością odejdzie w otchłań niepamięci w poniedziałek, ale już dziś asystentka pani doktor mi musiała przypomnieć! :(

    • 16:14

      Nurtuje mnie takie pytanie: czemu ludzie brzydko pachną. A może po co?

    • 13:16

      Otóż teraz się wzruszyłam prawdziwie, gdyż otrzymałam naprawdę piękny gift wirtualny od Zespołu moich Ludków :)

  • Czwartek, 2 czerwca 2011

  • Środa, 1 czerwca 2011

    • 22:36

      Od tego upału mózg mi się lasuje, a do tego burza jest zua.

  • Wtorek, 31 maja 2011

    • 20:05

      I nagle całkiem nieoczekiwanie następuje wzruszenie...

  • Poniedziałek, 30 maja 2011

    • 21:51

      I z innej beczki. Jak robię taki mój art prodżekt jakiś niezrozumiały, to czy on jest równie wpierdalający dla onych jak onych wydumane czcze gadanie dla mnie?

    • 21:45

      Tych sztucznych rzęs i paznokci to ja nie mogę. Ciało obce strasznie. Ale tatuaże to się integrują niezauważalnie. Wtapiają się. Sie częscią mnie stają.

  • Niedziela, 29 maja 2011

    • 14:39

      No i zjadłam pół słodkiego słoika. Nieźle. A właściwie - źleźle.

    • 14:37

      40+ i zielone paznokcie. Kiedyś trzeba zacząć. :)

  • Sobota, 28 maja 2011

    • 17:29

      Popełniłabym kolejny projekcik. Ale muza jest niezbędna. Może być perka. Może być piano. Może być właściwie eksperymentalny zlepek dźwięków.

    • 17:14

      Znaczy mam to już za sobą. No i co, nudno mi. Nudno mi teraz.

  • Niedziela, 22 maja 2011

    • 19:29

      Się czas kurczy.

  • Czwartek, 19 maja 2011

    • 17:35

      Gwałtownie potrzebuję dobrego herkatera! Bez zadęcia, z umiejętnością słuchania ze zrozumieniem i na Pradze Południe :)

  • Środa, 18 maja 2011

    • 13:41

      Czytam te CV i już nie chcę czytać.

    • 07:57

      A można by się tak zwyczajnie, szczerze cieszyć. I czerpać radość z życia. Ale wychowanie. Dziękuję Ci mamo.

    • 07:56

      Wszyscy przyjaciele i bliscy mi ludzie zjednoczeni w mojej sprawie. Czuję się prawie szczęśliwa. Prawie, bo przecież konieczne poczucie winy mnie nie opuszcza.

  • Wtorek, 17 maja 2011

    • 21:34

      są środki na wywołanie poczucia wszechogarniającego mroku. no po co, jak można mieć z natury.

    • 19:50

      niewygodnie mi dziś w moim ciele.

    • 18:41

      fatalny skład komisji mam. i to może niestety mieć znaczenie.

    • 14:50

      Nie chcę iść do dentysty. A muszę.

    • 11:56

      Wszyscy chcieli by mieć to już za sobą. Ja najbardziej.

    • 11:09

      Słucham BBC i wchodzę w tryb tęsknoty.

    • 10:51

      Zielone, gliniane korale. Czy to coś może znaczyć?

  • Poniedziałek, 16 maja 2011

    • 21:57

      A może ogolić część głowy? Było i tak, czerwono z jeżykiem na skroni. Hmm, no tak, ale ten jeż zbielał. I nie z zazdrości. Ze starości ;)

    • 20:57

      Nosiłam kiedyś czerwoną grzywkę, miałam nawet na tę okoliczność domenę. Domena została, grzywka przepadła. Chyba czas sprawy uporządkować/ukolorować.

    • 19:47

      A jak prosiłam: iść do dentysty i zęby leczyć, to nie, boje się. Ale za implant ja płacić będę. Czy to jest w podstawowym pakiecie rodzicielskim?

    • 19:26

      Lubię mnóstwo rzeczy. Bardzo lubię, kiedy nic nie muszę. A już najbardziej lubię, gdy nie muszę gadać z osobnikami, których nie lubię.

  • Niedziela, 15 maja 2011

    • 10:52

      miłość, miłością - wolność, wolnością

  • Sobota, 14 maja 2011

    • 07:30

      A może to nie konsekwencja, ale uzależnienie? Z ubraniami mam tak samo: wychodzę po coś kolorowego, a wracam z kolejną czarną bluzka i czerwoną szminką.

    • 07:29

      Otworzyłam wszystkie nowe i zapomniane szkatuły z przyborami do rysowania; jedyne obowiązujące kolory to czerwień i czerń. Taka jestem przez lata konsekwentna.

    • 06:40

      #kawa wypita, teraz porysuję.

    • 06:28

      Nie ma lepszej pobudki, niż przytulanie się do kota, miłośnie wbijającego w ramię pazurki. Piękny dzień wstał.

  • Piątek, 13 maja 2011

    • 20:16

      Po znieczuleniu alkoholem obejrzałam moja głowę i stwierdziłam niezwykły przyrost białych włosów. Chyba nie osiwiałam od picia?? Stawiam na wyostrzone zmysły.